Waranasi
| CO ZOBACZYĆ | HISTORIA | INFORMACJE PRAKTYCZNE | |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Waranasi to najświętsze ze wszystkich indyjskich miast, prawdziwe epicentrum hinduskiej duchowości. To miejsce wyjątkowe i nie zmienia tego fakt, że święta rzeka Ganges jest ogromnie zanieczyszczona, a samo Waranasi cechuje chaos komunikacyjny, przeludnienie i wiele innych niekorzystnych współczesnych zjawisk społecznych i ekologicznych. Dla pobożnego Hindusa nie to żadnego znaczenia. Jego stopy obmywa święta Ganga, a za plecami wznoszą się mury miasta, które według legendy leży na trójzębie Śiwy. Pielgrzymka do Waranasi i kąpiel w wodach Gangesu zmywa wszelkie grzechy, a śmierć w tym miejscu przynosi wyzwolenie. Czy nam się podoba czy nie, Waranasi jest miejscem, którego nie można pominąć będąc w Indiach. To bowiem indyjski mikrokosmos i jednocześnie klucz do hinduskiej mentalności. Pomimo dużego ruchu turystycznego miasto zachowuje swój unikalny charakter, a turyści są tu jedynie mało znaczącym dodatkiem. Waranasi żyje na co dzień wykształconym przez tysiąclecia rytmem i wbrew dynamicznym zmianom, jakie niesie ze sobą współczesność, wszystko tu ciągle odnosi się do religii i jest nią przesiąknięte, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się zupełnie inaczej.
CO ZOBACZYĆ
Na odcinku prawie 5 km, na lewym brzegu Gangesu, znajdują się 52 ghaty (kamienne schody schodzące w stronę rzeki), powstałe głównie w XVIII w. pod patronatem licznych północnoindyjskich królów. Najdalej na południe wysunięty jest ghat Asi, natomiast na północ, w pobliżu mostu, ghat Raj. Najważniejsze z nich to:
Ghat Dasaswamedh
Dasaswamedh to duchowe serce Waranasi. To jedno z najstarszych i najliczniej odwiedzanych miejsc w mieście. Swą popularność zawdzięcza centralnemu położeniu na końcu szerokiej ulicy, jak również legendzie, według której Brahma miał w tym miejscu odprawić wielką ofiarę ashwamedha, od której wywodzi się nazwa ghatu. Wieczorem, o godz. 19.00 (w zimie o 18.30), na ghacie odbywają się barwne ceremonie aarti.
Ghat Manikarnika
Jest to główny ghat kremacyjny w Waranasi. Marzeniem wszystkich hinduistów jest, by ich ciała zostały spalone właśnie w tym miejscu, a prochy oddane wodom Gangesu. Kontrolę nad biznesem kremacyjnym sprawuje kasta zwana Donami. W zależności od zamożności rodziny, cena za spalenia ciała wynosi od 1500 do ponad 20 tys. rupii. Cena uzależniona jest głównie od jakości drewna (najdroższe jest drewno sandałowe). Ciała, które dopiero zostały przyniesione, zawinięte są w czerwone albo białe szaty i leżą złożone na brzegach ghatu. Drewno opałowe składowane jest na ghacie i w ten sposób wypełnia puste przestrzenie pomiędzy zabudowaniami. Wierzy się, że płomień na tym ghacie nigdy nie przestał się palić. Jest w tym z pewności trochę prawdy, gdyż wiernych, których życzeniem jest, by ich ciało zostało spalone na ghacie Manikarnika jest bardzo wielu i o każdej porze dnia można dostrzec dym unoszący się znad wód Gangesu.
Ceremonia spalenia ciała wygląda następująco: na początku najstarszy syn rodziny, ubrany w białe dhoti i całkowicie ogolony na głowie, po zapaleniu wiązki trawy kusza obchodzi ciało zmarłego przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, po czym podpala stos w ofierze bogu ognia – Agni. Zgodnie z rytuałem zwanym kapalkriya, gdy ogień strawi już ciało, członek rodziny rozbija kijem czaszkę zmarłego, aby uwolnić jego duszę i pozwolić jej unieść się do nieba.
Pamiętajmy, że kremacja jest bardzo intymną i pełną emocji ceremonią dla rodziny zmarłego. Zabronione jest robienie zdjęć w pobliżu ghatu. Złamanie tego zakazu może wywołać bardzo ostre reakcje rodziny zmarłeg, i nawet doprowadzić do interwencji policji.
W pobliżu ghatu trudno nie zauważyć świątyni Doodh Ka Karz, która jest znacznie przechylona w stronę Gangesu.
Ghat Panćaganga (Panchaganga)
Jest to jedno z najświętszych miejsc nad Gangesem. Hindusi wierzą, że zbiega się tu pięć mitycznych rzek: Jamuna, Saraswati, Kirna, Dhamanda i Dhutpapa. Kiedyś była tu umiejscowiona legendarna świątynia Bindumadhava, na której zgliszczach Aurangzeb postawił meczet Dharahara. XVIII-wieczna świątynia Bindumadhava stoi obecnie tuż obok meczetu. Miejsce to związane jest z takimi znanymi postaciami jak Kabir, Jagannath czy Tulsidas. Ten ostatni napisał tu Vinay-Patrika, poemat o świątyni Bindumadhava. Ghat wypełnia się tłumami pielgrzymów w miesiącu Kartik (październik–listopad), kiedy to kąpiel w tym miejscu uważana jest za szczególnie świętą (w tym miesiącu miał się tu kąpać sam Śiwa).
Ghat Hariśćandra (Harishchandra)
Nazwany na cześć legendarnego króla Hariśćandra, jest to obecnie jeden z dwóch ghatów kremacyjnych w Waranasi. Na ghacie znajduje się elektryczne krematorium. Ma ono zapobiec wrzucaniu do rzeki na wpół spalonych ciał przez rodziny, których nie stać na zakup wystarczającej ilości drewna. Stoi tu również świątynia Kasji Kamakotishwar, zbudowana w południowoindyjskim stylu.
Ghat Kedar
Jego nazwa, tak jak i nazwa pobliskiej świątyni, pochodzi od świątyni w Himalajach. Ghat jest szczególnie popularny wśród pielgrzymów z Bengalu i z południa Indii, którzy w czasie zaćmienia słońca i księżyca licznie tu przybywają, by zanurzyć się w wodach świętej Gangi. W pobliżu znajduje się staw Gauri Kund, którego wody mają ponoć lecznicze właściwości.
Ghat Assi
Jest to ważny ghat, znajdujący się w miejscu zbiegu (sangam) Gangesu i Assi. Assi, niegdyś duży strumień, to dziś zaledwie wąski ściek, niemniej jednak sangam jest uważany za jedną z najważniejszych tirtha. Wieczorami odbywa się tu ceremonia Ganga Aarti. W pobliżu ghatu stoi świątynia Jagannath.
Świątynia Kaszi Wiśwanath (Kashi Vishwanath)
Jest to najważniejsza świątynia w Waranasi, nazywana także Złotą Świątynią, gdyż jej wieża pokryta jest 820 kg złota. Wieżę ufundował sikhijski maharadża, Ranjit Singh, w 1835 r. Świątynia Wiśwanath byłą wielokrotnie niszczona przez muzułmańskich najeźdźców, a później odbudowywana. Ostatni raz zniszczona przez Aurangzeba, została odbudowana po stu latach przez Rani Ahilyabai Holkar z Indore. Przed zniszczeniem kapłanom udało się wynieść ze świątyni lingam, najważniejszy lingam Śiwy w Indiach. Codziennie odprawia się tu pięć ceremonii aarti, które podobno są wspaniałym doświadczeniem. Świątynia jest wówczas wypełniona rytualnymi pieśniami, a rytmy dzwonków i bębenków przeplatają się z przenikliwym dźwiękiem muszel. Atmosferę podgrzewają dodatkowo migoczące światła lamp i zapach kadzideł. Niestety, obecnie świątynia zamknięta jest dla niewiernych. Turyści, za drobną opłatą, z pierwszego piętra sklepu z jedwabiem po drugiej stronie ulicy mogą podziwiać pokrytą złotem wieżę, wybudowaną w klasycznym, północnoindyjskim stylu oraz cebulastą kopułę.
Świątynia Durgi
Jest to jedna z najbardziej popularnych świątyń w Waranasi. Z uwagi na stada małp wałęsające się w pobliżu, zwana jest również Świątynią Małp. Ufundowana została w XVIII w. przez Rani Bhawani z Natore (obecnie Bangladesz). Powstała w typowym północnoindyjskim stylu, z sikharą (wieżą), na której piętrzą się mniejsze wieżyczki. Jeszcze w XIX w. wierni składali Durdze krwawe ofiary ze zwierząt. Prawo wejścia do świątyni mają tylko hinduiści. Turyści mogą oglądać to miejsce z dachu sąsiedniego budynku. Obok znajduje się duży rytualny staw, Durga Kund.
Świątynia Matki Indii (Bharat Mata Mandir)
Dosyć nietypowa świątynia, poświęcona nie bóstwu, lecz idei. Jest to bowiem świątynia Matki Indii, która powstała w gorącym okresie walki o niepodległość. Otworzył ją w 1936 r. sam Mahatma Gandhi. Wewnątrz świątyni znajduje się mapa Indii, podobno o doskonałych proporcjach.
Meczet Gjanwapi (Gyanvapi Masjid)
Meczet powstał na ruinach świątyni Vishwanath, zburzonej na rozkaz Aurangzeba. Do jego budowy użyto materiału ze zburzonej świątyni, dlatego też stanowi on ciekawą mieszankę stylów. Piękne kolumny na przedzie były niegdyś częścią dawnej świątyni Vishwanath. Najbardziej charakterystycznym elementem meczetu jest jego minaret o wysokości 71 m, który zdecydowanie góruje nad okolicą. Okolica meczetu jest dokładnie pilnowana przez indyjskie wojsko, bowiem ugrupowanie odpowiedzialne za zburzenie meczetu w Ajodhji zapowiedziało, że jego następnymi celami będą obiekty w Mathurze i Waranasi.
Zarówno główna stacja kolejowa, jak i dworzec autobusowy znajdują się w odległości ok. 4 km od ghatu Dasaswamedh. Motorikszą dojedziemy tam za B 50–60 Rs, natomiast riksza przewiezie nas za B 30 Rs. Pamiętajmy, że rikszarze często starają się naginać rzeczywistość do swoich celów, zatem możemy się dowiedzieć, że nasz hotel jest zamknięty, w pełni obłożony lub znajduje się w fatalnym miejscu. Chętnie wskażą nam inne miejsce noclegowe tam, gdzie otrzymają prowizję za każdego dowiezionego gościa. W takim wypadku należy być stanowczym i mówić, że dokonaliśmy rezerwacji lub że nie jest to pierwsza nasza wizyta w Waranasi.
Poruszanie się po Waranasi nie należy do najłatwiejszych, gdyż układ ulic jest bardzo chaotyczny, a ponadto panuje tu duży tłok. Obszar starego miasta to przede wszystkim wąskie, kręte uliczki, gdzie jesteśmy w zasadzie skazani na własne nogi.
Dworzec autobusowy znajduje się w odległości 10 min pieszo od dworca kolejowego. Odjeżdżają stąd autobusy we wszystkich kierunkach, m.in. do Allahabadu, Ćitrakut, Gorakhpur, Sonauli czy Dźaunpuru. Prywatne, klimatyzowane busy do Allahabadu odjeżdżają kilka razy dziennie spod stacji kolejowej.
Waranasi ma bardzo dobre połączenie kolejowe niemalże z całymi Indiami. Główny dworzec kolejowy, Varanasi Juncion (znany też jako Varanasi Cantonment, znajduje się na zachód od centrum. Wiele ekspresowych pociągów nie dojeżdża bezpośrednio do Waranasi, lecz zatrzymuje się na stacji Mughal Sarai, 12 km na południowy wschód od miasta. Na głównym dworcu można dokonać rezerwacji na obydwie stacje. Pomiędzy dworcami kursują jeepy, można też dojechać autobusem, motorikszą bądź taksówką. Autobusy odjeżdżają z ulicy naprzeciwko stacji kolejowej.








